Blog poświęcony ochronie praw konsumenta na rynku usług finansowych

Category archive

Kredyt

Nest Bank przegrywa w sądzie. W I i II instancji

w Bank/Kredyt/Wyroki przez
Nest Bank wyrok

W marcu 2018 roku zgłosił się do mnie Pan Piotr na którego spadł jak grom z jasnego nieba nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym z Sądu Rejonowego z Kalisza na kwotę ponad 42 000 zł. Powodem był Nest Bank. Nerwy i niedowierzanie bo kwota do zapłaty nie wiadomo skąd. Już w pierwszej naszej rozmowie pojawiło się pytanie: “Czy można wygrać z Nest Bankiem w sądzie?”. Otóż można. Nikt nie może wymagać od Ciebie zapłaty fikcyjnej i wyimaginowanej kwoty i dotyczy to również banku!

Najpierw był nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym z weksla

Otrzymanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym ( z weksla) rodzi na wstępie pewne problemy. Mianowicie od takiego nakazu składamy zarzuty, które trzeba opłacić. Opłata wynosi 3,75% kwoty roszenia. W tym wypadku 1600 zł. Kwota nieduża, jednak nie dla kogoś kto właśnie boryka się z problemami finansowymi. W tym wypadku zdecydowaliśmy się na zwolnienie klienta od kosztów procesu. Złożyliśmy oświadczenie majątkowe na podstawie, którego sąd zwolnił Pana Piotra z kosztów sądowych.

Składamy zarzuty od nakazu zapłaty

Złożyliśmy szereg zarzutów od nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym. Między innymi:

  • przedawnienie roszczenia wekslowego;
  • wypełnienie weksla gwarancyjnego niezgodnie z łączącym strony porozumieniem

Po tym Nest Bank w odpowiedzi na nasze pismo przesyła umowę i wyliczenia kwoty zobowiązania. Wnosimy dodatkowe zarzuty. Tym razem:

  • Brak wymagalności roszczenia wekslowego
  • Brak legitymacji czynnej po stronie powodowej
  • Wypełnienie weksla niezgodnie z deklaracją wekslową
  • Brak wykazania wysokości roszczenia

W toku procesu kiluktornie wymieniamy się korespondencją z powodem.

Wyrok Sądu Rejonowego w Kaliszu w sprawie powództwa Nest Bank

W końcu 6 listopada 2018 roku zapada korzystny dla Pana Piotra wyrok. Sąd uchyla nakaz zapłaty, oddala powództwo oraz zasądza od banku koszty procesu w kwocie 3617 zł

Wyrok I instancji Nest Bank
Wyrok I instancji Nest Bank

Nest Bank wnosi apelację

Jednakże Bank na wyrok Sądu Rejonowego w Kaliszu wnosi apelację. Ostatecznie Sąd Okręgowy w Kaliszu dnia 26 czerwca 2019 roku oddala apelację Nest Banku formułując miażdżące uzasadnienie. Czytamy w nim:

Powód przedkładając umowę z dnia 27 czerwca 2012 r. nie przedstawił jej harmonogramu spłat, ani też wypowiedzenia umowy, nie przedstawił również dokumentu wskazującego rozliczenie sposobu wpłat dokonanych przez pozwanego. Zdaniem Sądu Okręgowego strona powodowa przedstawionymi dowodami nie wykazała w toku postępowania jaka jest wysokość zadłużenia pożyczkobiorcy z tytułu umowy kredytu, którego spłatę zabezpieczono wekslem. Na stronie powodowej spoczywał ciężar udowodnienia faktu, że wierzytelność istnieje, jest wymagalna, a ponadto i przede wszystkim w realiach tej sprawy, że istnieje co do dochodzonej pozwem wysokości na dzień wydania wyroku.

Pełną treść uzasadnienia udostępniam tutaj: Wygrana z Nest Bank uzasadnienie wyroku II instancji

Nest Bank wyrok Kalisz
Nest Bank wyrok Kalisz

Często w sporach z bankiem racja stoi po stronie klienta. Ten i wiele innych przykładów pokazują, że da się wygrać z bankiem w sądzie.

Jeżeli potrzebujesz pomocy, chcesz abym przeanalizował Twoją sytuację, masz proces z bankiem napisz na dominik@pledziewicz.pl lub poprzez kontakt

Wygrana z Nest Bank uzasadnienie wyroku II instancji

w Bank/Kredyt/Wyroki przez
Nest Bank wyrok Kalisz

Wyrokiem z dnia 7 listopada 2018 r. Sąd Rejonowy w Kaliszu w sprawie z powództwa Nest Bank Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie przeciwko pozwanemu P. o zapłatę uchylił nakaz zapłaty Sądu Rejonowego w Kaliszu z dnia 14 marca 2018 r. sygn. akt I Nc X/18 i oddalił powództwo w całości oraz zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 3.617 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Stan faktyczny sprawy z Nest Bank

Rozstrzygnięcie swoje sąd pierwszej instancji oparł na następujących ustaleniach: w dniu 27 czerwca 2012 r. w Kaliszu pomiędzy FM Bank S.A. (poprzednik prawny powoda) a pozwanym zawarta została umowa o FM Kredyt Ekspresowy KPE /X na mocy której pozwanemu udzielono pożyczki w kwocie 57 750 zł zawartej na okres do dnia 3 lipca 2017 r. Zobowiązanie poza należnością główną obejmowało opłatę przygotowawczą w wysokości 2.750 zł. Zwrot miał nastąpić w 60 miesięcznych ratach po 1591,82 zł każda z nich. W § 1 pkt 2.9 ustanowione zostały formy zabezpieczenia kredytu: poręczenie portfelowe JEREMIE i weksel in blanco wystawiony przez kredytobiorcę. Sposób dochodzenia roszczeń z weksla został wskazany w deklaracji wekslowej i w treści dokumentu „Procedura windykacyjna” pomiędzy FM Bank SA a BGK w Warszawie.

Pozwany z tytułu kontraktu dokonał na rzecz powoda wpłat w łącznej wysokości 6.376,86 zł od 3 sierpnia 2012 r. do 16 listopada 2012 r. Na rachunek powoda wpłynęła w dniu 2 kwietnia 2014r. kwota 42.482,29 zł tytułem wypłaty poręczenia. Pismem z dnia 23 kwietnia 2014 r. w związku z niewykonaniem przez pozwanego zobowiązań wynikających z umowy kredytu nr KPE/X zawiadomiono pozwanego o przystąpieniu do uzupełnienia weksla własnego zgodnie z treścią deklaracji wekslowej. Sumę wekslową, odpowiadającą części zadłużenia z tytułu zaciągniętego zobowiązania wskazano na kwotę 42.981,60 zł a termin płatności na dzień 7 maja 2014r. Jednocześnie wskazano, że zadłużenie wynosi 71.514,25 zł. Bank Gospodarstwa Krajowego wypełnił weksel na kwotę 42.981,60 zł, płatną do dnia 5 maja 2014 r. Jako datę jego wystawienia wskazano 27 czerwca 2012 r.

Sąd I Instacji oddala powództwo Nest Banku w całości

Po dokonaniu powyższych ustaleń sad pierwszej instancji stwierdził, że w przedmiotowej sprawie możliwe jest podniesienie przez pozwanego zarzutów ze stosunku podstawowego co do ważności tego zobowiązania i jego wymagalności. Mając powyższe na względzie Sąd Rejonowy uznał, że powód nie dokonał skutecznego wypowiedzenia umowy pożyczki warunkującego możliwość skorzystania z zabezpieczenia w postaci weksla. Ponadto zdaniem 1 sądu pierwszej instancji powód nie udowodnił zasadności samego roszczenia i jego wysokości oraz daty wymagalności roszczenia.

Apelacja Nest Banku

Apelację od powyższego orzeczenia wniósł powód, zaskarżając wyrok w całości. Zaskarżonemu orzeczeniu skarżący zarzucił naruszenie:

1. art. 6 k.c. w zw. z art. 232 zd. 1 k.p.c. poprzez błędne uznanie, że powód nie wywiązał się z obowiązku udowodnienia faktów, z których wywodzi określone skutki prawne, podczas gdy powód przedłożył szereg dowodów z dokumentów świadczących o zasadności i wymagalności roszczenia zarówno co do zasady jak i co do wysokości;

2. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu, że powód nie udowodnił rozwiązania umowy kredytu przez wypowiedzenie, podczas gdy dowód taki nie był konieczny jako, że umowa kredytu zawarta na czas określony, zakończyła swój bieg przed dniem wniesienia pozwu;

3. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów polegającego na wyprowadzeniu z całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków sprzecznych z doświadczeniem życiowym oraz z zasadami logiki, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia, iż powód nie udowodnił powództwa w zakresie kwoty 42.981,60 zł, mimo iż zasadność roszczenia powoda w zakresie ww. kwoty wynika wprost z przedstawionych przez powoda dowodów, a Sąd I instancji bazując na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym winien uwzględnić powództwo w całości;

4. art. 10 ustawy prawo wekslowe w zw. z art. 6 k.c. przez jego nieprawidłowe zastosowanie poprzez uznanie, że z okoliczności iż weksel w sprawie był wekslem in blanco i w związku z tym dopuszczalne jest podnoszenie względem posiadacza weksla zarzutu uzupełnienia weksla niezgodnie z porozumieniem wekslowym, wynika że to na powodzie ciąży ciężar dowodu że okoliczność taka w sprawie nie nastąpiła, a w konsekwencji, że to powód nie udowodnił okoliczności którym zaprzeczył pozwany;

5. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu, że wypełnienie weksla nastąpiło niezgodnie z porozumieniem wekslowym, ponieważ pozwany nie został skutecznie zawiadomiony o uzupełnieniu weksla podczas, gdy zawiadomienie o wykupie weksla po pierwsze z definicji następuje po uzupełnienia weksla a po drugie nie ma wpływu na ważność zobowiązania wekslowego a wpływa jedynie na okoliczność pozostawania przez dłużnika wekslowego w zwłoce. Mając powyższe na uwadze skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 42.981,60 zł wraz z odsetkami 2 ustawowymi za opóźnienie od dnia 6 maja 2014 r. do dnia zapłaty oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania za obie instancje w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelacje pozwany wniósł o oddalenie apelacji w całości oraz o zasądzenie od strony powodowej na rzecz strony pozwanej kosztów procesu za postępowanie apelacyjne.

Mając powyższe na uwadze skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 42.981,60 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 6 maja 2014 r. do dnia zapłaty oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania za obie instancje w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o oddalenie apelacji w całości oraz o zasądzenie od strony powodowej na rzecz strony pozwanej kosztów procesu za postępowanie apelacyjne.

Sąd Okręgowy zważył co następuje

Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie. Zwrócić należy uwagę, że zobowiązanie, na które powoływała się strona powodowa wynikało z weksla in blanco mającego charakter gwarancyjny, zabezpieczający wierzytelność wynikającą ze stosunku podstawowego tj. z zawartej pomiędzy stronami umowy kredytowej z 27 czerwca 2012 r. Wskazuje na to deklaracja wekslowa, która wprost określa stosunek objęty zabezpieczeniem wekslowym. Weksel ten został zatem wręczony na zabezpieczenie wierzytelności związanej z umową pożyczki. Zgodnie z art. 10 prawa wekslowego jeżeli weksel, niezupełny w chwili wystawienia, uzupełniony został niezgodnie z zawartym porozumieniem, nie można wobec posiadacza zasłaniać się zarzutem, że nie zastosowano się do tego porozumienia, chyba że posiadacz nabył weksel w złej wierze lub przy nabyciu dopuścił się rażącego niedbalstwa. W okolicznościach niniejszej sprawy, mimo iż weksel został puszczony w obieg sąd miał prawo badać stosunek podstawowy ponieważ nabywca weksla działał w złej wierze. Z uwagi na powiązania z posiadaczem weksla doskonale znał warunki jego wypełnienia, które zgodnie z porozumieniem wekslowym nie zostały spełnione.

Weksle i deklaracja wekslowa Nest Bank

W realiach sprawy Sąd Rejonowy był uprawniony do przeniesienia sporu z płaszczyzny stosunku prawa wekslowego na ogólną płaszczyznę stosunku prawa cywilnego. W szczególności, że pozwany na okoliczność prawidłowego wypełnienia weksla przedłożył deklarację wekslową, z której wynikało, że wszystkie istotne kwestie związane z wypełnieniem weksla (oznaczenie sumy wekslowej, zobowiązanie do wypełnienia weksla) nie zostały określone wprost, zostały określone z powołaniem się na umowę źródłową. Umowa pożyczki w sprawie była więc nie tylko źródłem łączącego strony stosunku kauzalnego, ale także integralną częścią porozumienia wekslowego (umowy stron), którego zawarcie towarzyszyło wręczeniu przez pozwanego weksla in blanco. Z deklaracji wekslowej wynikało, że suma wekslowa na jaką został wypełniony weksel powinna odpowiadać zadłużeniu pozwanego. W takiej sytuacji w sprawie decydujące znaczenie należało przypisać treści stosunku podstawowego, który powinien rozstrzygać o tym, czy i w jakim zakresie istnieje po stronie dłużnika zobowiązanie wekslowe, zaciągnięte wobec wierzyciela w celu zabezpieczenia wierzytelności cywilnej.

Powiązanie przez strony upoważnienia do uzupełnienia weksla in blanco z istnieniem i treścią zobowiązania podlegającego zabezpieczeniu (stosunku podstawowego względem roszczenia wekslowego) powoduje, że wekslobiorca w zasadzie nie może na podstawie prawa wekslowego uzyskać wobec wystawców weksla własnego więcej praw niż mu przysługuje w ramach stosunku, z którego wynika podlegająca zabezpieczeniu wierzytelność, czyli w ramach tzw. stosunku podstawowego (por. uchwała połączonych I.: Izby Cywilnej oraz Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 1972 r. III PZP 17/70 OSNCP 1973/5 poz. 72 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 września 2010 r. I CSK 641/2009 OSNC 2011/B poz. 35). Ze względu na treść art. 6 k.c., do osoby wnoszącej pozew należy wykazanie faktów pozytywnych, stanowiących podstawę powództwa, gdyż z faktów tych wywodzi ona swoje prawo (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 1996 r., I CKU 45/96, OSNC 1997/6-7/76).

Nest Bank był zobowiązany udowodnić zasadność roszczenia jak i jego wysokość

W sprawie o świadczenie pieniężne – a zatem i w przedmiotowym procesie – powód jest zobowiązany udowodnić zarówno zasadę roszczenia, jak i jego wysokość. Strona powodowa jest zwolniona od przeprowadzania dowodów jedynie w wypadkach przewidzianych w przepisach postępowania, tj. w art. 228 – 231 k.p.c. i w art. 234 k.p.c. (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2004 r., IV CK 215/04, LEX nr 284219; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2004 r., IV CK 220/04, LEX nr 197659). Dopiero zatem w razie przedstawienia przez stronę powodową konkretnych dowodów na okoliczność istnienia i wysokości wierzytelności, pozwany może zgłosić własne dowody w celu obalenia twierdzeń powoda. Wówczas bowiem konkretyzuje się w stosunku do pozwanego ciężar dowodu wynikający z treści przepisu art. 6 k.c., którego procesowym 4 odpowiednikiem jest art. 232 k.p.c. Tym samym powód powinien przedstawić już wraz z pozwem dowody wskazujące na zasadność i wysokość dochodzonej należności, umożliwiając pozwanemu oraz sądowi ich weryfikację i odniesienie się do nich stosownie do stanu sprawy, czego strona powodowa nie uczyniła z wiadomych tylko sobie przyczyny. Z deklaracji wekslowej wynika, że bank ma prawo wypełnić weksel w każdym czasie w przypadku niedotrzymania umownych terminów spłaty, na sumę odpowiadającemu zadłużeniu.

Nest Bank nie udowodnił wysokości ani wymagalności roszczenia

Powód przedkładając umowę z dnia 27 czerwca 2012 r. nie przedstawił jej harmonogramu spłat, ani też wypowiedzenia umowy, nie przedstawił również dokumentu wskazującego rozliczenie sposobu wpłat dokonanych przez pozwanego. Zdaniem Sądu Okręgowego strona powodowa przedstawionymi dowodami nie wykazała w toku postępowania jaka jest wysokość zadłużenia pożyczkobiorcy z tytułu umowy kredytu, którego spłatę zabezpieczono wekslem. Na stronie powodowej spoczywał ciężar udowodnienia faktu, że wierzytelność istnieje, jest wymagalna, a ponadto i przede wszystkim w realiach tej sprawy, że istnieje co do dochodzonej pozwem wysokości na dzień wydania wyroku.

Apelacja Nest Banku zostaje oddalona

Mając powyższe na uwadze na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł jak w punkcie 1 sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. SSO

Jeżeli potrzebujesz pomocy, chcesz abym przeanalizował Twoją sytuację, masz proces z bankiem napisz na dominik@pledziewicz.pl lub poprzez kontakt

Zwrot prowizji z Alior Bank, czy jest możliwy?

w Bank/Kredyt/Zwrot prowizji/Zwroty z banku przez
Zwrot prowizji z Alior Bank, czy jest możliwy

Od niedawna konsumenci zaczęli pozywać banki o zwrot części pobranej przez bank prowizji. Jak ubiegać się o zwrot prowizji z Alior Banku? Jeżeli spłaciłeś wcześniej kredyt, skonsolidowałeś go, bądź przeniosłeś do innego banku? Powiem ci jak odzyskać Twoje pieniądze! Kluczowe znaczenie ma jednak fakt, że kredyt nie był hipoteczny ani na prowadzenie działalności gospodarczej – jednym słowem był to kredyt konsumencki. Dodatkowo umowa została podpisana po 18 grudnia 2011 roku.

Zwrot prowizji z Alior Bank

W takiej sytuacji znalazła się pani Alina z Wąbrzeźna. Wzięła ona wraz z mężem kredyt konsumencki w 2014 roku w Alior Banku, który docelowo miał być na dziesięć lat. Jednakże już po dwóch latach postanowili go spłacić – nie wykorzystali większości kwoty, a ich sytuacja znacznie się poprawiła. Niestety, bank ograniczył koszt kredytu jedynie o odsetki na kolejne lata – nie otrzymali oni proporcjonalnego zwrotu prowizji. W ich sytuacji naliczona prowizja była bardzo duża i stanowiła ponad 40% kwoty kredytu!

Sposób na odzyskanie pieniędzy Alior Banku

W 2017 roku natrafili na informację, że istnieje możliwość odzyskania części prowizji, proporcjonalnej do czasu, o który skrócił się czas trwania umowy. Nie wiedzieli jednak jak samodzielnie przygotować wymaganą dokumentację, ani tym bardziej jak sprawę poprowadzić przed Sądem. Postanowili oni sprzedać roszczenie o zwrot prowizji z Alior Banku za część jego wartości – gotówkę otrzymali już po 14 dniach i nie ponieśli żadnych kosztów, ani żadnego ryzyka. Tymczasem sprawa sądowa, która skończyła się co prawda sukcesem, ciągnęła się jeszcze ponad dwa lata!

Oczywiście jest to jeden ze sposobów odzyskania pieniędzy, a więcej możesz się dowiedzieć na Zwroty z Banku

Na jakiej podstawie można ubiegać się o zwrot prowizji?

W maju 2016 roku zostało wydane wspólne stanowiska Rzecznika Finansowego i Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Chociaż nie ma ono takiej mocy jak ustawa, wywołało niemałe poruszenie – zdaniem obu w/w instytucji, banki powinny zwracać odpowiadającą część prowizji, w przypadku przedwczesnej spłaty kredytu. Zdaniem UOKiK i RF wynika to wprost z przepisów ustawy o kredycie konsumencki, a konkretniej z treści art. 49:

„Art.  49  ust.  1.  W  przypadku  spłaty  całości  kredytu  przed  terminem  określonym  w  umowie, całkowity  koszt  kredytu  ulega  obniżeniu  o  te  koszty,  które  dotyczą  okresu,  o  który  skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą.

2. W przypadku spłaty części kredytu przed terminem określonym w umowie, ust. 1 stosuje się odpowiednio”

W rezultacie cały spór toczy się wokół tego, czy prowizja rozkłada się na cały okres kredytowania, tak jak oprocentowanie, jak uważa RF i UOKiK, czy są pobierane wyłącznie na początku, jak uważa Związek Banków Polskich. Sprawa nie jest wciąż jednoznacznie rozstrzygnięta, faktem jest natomiast, że banki znaczną część obciążenia kredytowego przeniosły z odsetek właśnie na najróżniejsze prowizje.

Dlaczego banki zaczęły pobierać tak wysokie prowizje?

Przede wszystkim od 7 lipca 2005 r. obowiązuje znowelizowana wersja Kodeksu Cywilnego, która nałożyła na banki limit, jeżeli chodzi o odsetki. Od tamtej pory w drodze rozporządzenia określa się nie tylko odsetki ustawowe, ale również tzw. Odsetki maksymalne – co za tym idzie kredyty i pożyczki, nie mogą być udzielane na wyższy procent.

Banki i instytucje finansowe nie chciały jednak zrezygnować tym samym ze swoich zysków i szukały sposobu, jak obejść te przepisy. To właśnie prowizje, ubezpieczenia kredytu i różnorodne opłaty, stały się głównym zabezpieczeniem i źródłem dochodu banków po roku 2005. Tym samym mimo wprowadzenia odsetek maksymalnych, a także później obowiązkowej informacji o RRSO, ten drugi parametr może przekraczać kilkukrotnie, a czasem nawet kilkaset razy odsetki maksymalne! Alior Bank jest jednym z kilku banków w Polsce, które stosowały zabieg zwiększonych marż. Dlatego zwrot prowizji z Alior Banku może w znacznym stopniu zaślinić Twój budżet.

Zwrot prowizji bankowej – Jak odzyskać prowizję bankową?

w Bank/Kredyt/Zwrot prowizji/Zwroty z banku przez
Zwrot prowizji bankowej – Jak odzyskać prowizję bankową

Skoro tu trafiłeś pewnie zajadasz sobie pytanie czy zwrot prowizji bankowej jest możliwy w Twoim przypadku? Często konsumentów straszy się – i słusznie – pożyczkami zaciąganymi w parabankach i innych przedsiębiorstwach pożyczkowych, które nie są bankami. Taka pożyczka często łączy się z wysokim kosztem, odsetkami i prowizjami. Co jeżeli powiem wam, że niejednokrotnie miałem w rękach umowy zawarte nie z podejrzanymi parabankami, a dużymi bankami, gdzie koszty kredytu wynosiły 100% tego, co pożyczono? Teoretycznie odsetki maksymalne w Polsce wynoszą obecnie stosunkowo niewiele, bo 10%. W związku z tym, banki przeniosły ciężar zarabiania na konsumencie z nich, na pozaodsetkowe koszty kredytu – czyli wszelkiego rodzaju prowizje i opłaty.

Koszty pozaodsetkowe – ile mogą wynosić? 

W najbardziej dramatycznych sytuacjach zdarzało się, że prowizja sięgała 50 czy 60 tysięcy złotych! Do tego kilkanaście tysięcy złotych ubezpieczenia i oczywiście odsetki. Zastanawiacie się, jaka musi być kwota, którą chciał pożyczyć konsument, żeby bank tak go obciążył? Milion, dwa? Skądże! W opisywanej sytuacji umowa opiewała na lekko ponad 150 tysięcy złotych – z czego jedną trzecią pożyczonej kwoty bank zarachował sam sobie jako prowizję. Do tego ubezpieczenie za ponad 10 tysięcy i tak oto konsument pożyczył 160 tysięcy, do ręki otrzymał 90 tysięcy. Oczywiście odsetki zostaną mu naliczone od 160.000 złotych. Jak to możliwe? Bank kredytuje koszty kredytu, naliczając od nich odsetki – koszty naliczane od kosztów?

Czy i kiedy prowizja podlega zwrotowi?

W przypadku kredytów konsumenckich od niedawna istnieje możliwość odzyskania części prowizji w kilku sytuacjach. Musi być to jednak umowa o kredyt konsumencki, tzn. taki, który nie przekracza 255.000 złotych. Dodatkowo nie może być on wzięty na poczet działalności gospodarczej, ani pod hipotekę. Kolejnym istotnym punktem jest to, kiedy umowa kredytu została zawarta – musi to być po 18.12.2018 r., gdyż dopiero wtedy zaczęła obowiązywać obecna ustawa o kredycie konsumenckim, która jest podstawą do roszczenia o zwrot prowizji. Jeżeli twój kredyt spełnia powyższe warunki, to dopiero połowa sukcesu. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze tego, żeby został spłacony przedwcześnie, albo skonsolidowany. Dlaczego?

Interpretacja art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim

Wszystko zaczęło się od wspólnego stanowiska Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta oraz Rzecznika Finansowego. Dokonali oni nowej na gruncie polskiego prawa interpretacji art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim. Brzmi on następująco:

Art. 49. 1. W przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą.

2. W przypadku spłaty części kredytu przed terminem określonym w umowie, ust. 1 stosuje się odpowiednio.

Ustawa, która swoją drogą jest implementacją prawa unijnego, wyraźnie mówi o całkowitym koszcie kredytu, nie zaś o odsetkach. W związku z tym UOKiK i RF zajęli wspólne stanowisko, że przy wcześniejszej spłacie kredytu, konsumentowi należy się proporcjonalny zwrot prowizji.

Przykład: Prowizja wyniosła 10.000 złotych, umowa była na 10 lat, kredyt został spłacony po pięciu latach. W związku z tym bank powinien zwrócić konsumentowi 5.000 złotych i obniżyć koszt kredytu o odsetki za te lata.

Przykład co prawda jest maksymalnie uproszczony, ale dobrze oddaje ideę nowej interpretacji przepisów. Dlaczego banki przy wcześniejszej spłacie kredytu nie zwracały ich same z siebie? Ponieważ według Związku Banków Polskich, prowizja jest ponoszona na początku umowy, podobnie jak opłaty, za co za tym idzie, dotyczy ona wyłącznie początku umowy, nie całego okresu jej trwania.

Jak wygląda procedura ubiegania się o zwrot prowizji bankowej?

Ubiegając się o zwrot prowizji od banku mamy kilka różnych dróg. Po pierwsze, reklamacja do samego banku, która niestety ma skuteczność (póki co) bliską zerowej. Mimo wszystko warto ją jednak zrobić. Być może akurat nasza sprawa zostanie rozpatrzona pozytywnie i stanie się pewnym precedensem? Dzięki temu udałoby się nam uniknąć drogi sądowej, która jest do reklamacji alternatywą. Dodatkowo złożenie reklamacji pomoże nam przygotować się do drogi sądowej, bowiem zgodnie z art. 10 ustawy o rozpatrywaniu reklamacji i o Rzeczniku Finansowym, bank jest zobowiązany do wskazania merytorycznych podstaw swojej decyzji.

W końcu jak pisał Sun Zi w „Sztuce Wojny”:

Poznanie innych i poznanie siebie to zwycięstwo bez ryzyka. Poznanie otoczenia i poznanie sytuacji to zwycięstwo całkowite.”

Czytaj również: Zwrot prowizji i opłat bankowych – jak to działa?

Próba przedsądowego rozwiązania sporu

Próba przedsądowego rozwiązania sporu jest obowiązkiem, który zgodnie z art. 187 § 1 pkt 3 k.p.c. ciąży na nas, jeżeli chcemy wytoczyć powództwo. Musimy wskazać Sądowi, że staraliśmy się sprawę załatwić polubownie i dopiero porażka tej drogi skłoniła nas do wyjścia na drogę sądową. Reklamacja złożona do banku w której będziesz domagał się zwrotu prowizji bankowej, oprócz tego, że niesie za sobą cenne informacje, wyczerpuje znamiona takiej próby. W związku z tym do pisma procesowego będziemy mogli dołączyć naszą reklamację i odpowiedź banku. Z obecnej praktyki sądów powszechnych wynika, że brak informacji o próbie polubownego rozwiązania sprawy lub uzasadnienie, z czego ten brak wynika, traktowany jest jako brak formalny, a takie pismo jest zwracane do powoda.

Ponadto pismo reklamacyjne będzie miało jeszcze większą moc, jeżeli zawrzemy w nim wezwanie do zapłaty konkretnej kwoty. Jeżeli zależy nam na jak najdłuższym odwlekaniu drogi sądowej, możemy również zasugerować bankowi mediację, jako sposób na rozwiązanie sporu. Takie pismo najlepiej wysłać za potwierdzeniem odbioru. Ważne, żeby zawierało termin, do którego bank ma czas na ustosunkowanie się. W takim razie, jeżeli bank ten termin przekroczy, w uzasadnieniu próby pozasądowego możemy wskazać, że pozwany nie ustosunkował się do wezwania zapłaty czy reklamacji w wyznaczonym terminie.

Inne możliwości pozasądowego rozwiązania sporu

Przede wszystkim Oprócz mediacji, reklamacji i wezwania do zapłaty, istnieją jeszcze dwie możliwości pozasądowego rozwiązania sporu z bankiem. Po pierwsze, możliwość zawezwania banku do próby ugodowej. Jest to stosunkowo tanie i proste postępowanie (opłata wynosi zaledwie 40 złotych) a nawet jeżeli zakończy się fiaskiem, pozwoli dobrze przygotować się do postępowania sądowego i lepiej poznać argumentację banku.

Ostatnią metodą będą negocjacje – należy do nich zatrudnić radcę prawnego bądź adwokata i przy ich pomocy spróbować dojść z bankiem do porozumienia. Negocjacje nie odbywają się przed sądem, w odróżnieniu od próby ugodowej.

Interwencja Rzecznika Finansowego i Prezesa UOKiK

O pomoc można zgłosić się również do Rzecznika Finansowego, przy czym ma to sens wyłącznie w przypadku mniejszych zwrotów. Jeżeli kwota roszczenia wynosi kilkaset złotych, istnieje duża doza prawdopodobieństwa, że banki ustąpią po pierwszym piśmie. Im większa jednak kwota roszczenia, tym mniejsze szanse na odzyskanie pieniędzy tą drogą. Tak naprawdę osobiście odradzałbym udział Rzecznika, jeżeli kwota roszczenia przekracza tysiąc złotych. Banki niechętnie oddają już takie kwoty, a interwencja RF trwa bardzo długo – po prostu stracilibyśmy cenne miesiące. Dodatkowo opinia Rzecznika nigdy nie ma mocy wiążącej – nawet jeżeli w ostatnim piśmie uzna on, że bank powinien pieniądze zwrócić, nie może tego wyegzekwować.

Jeżeli już zależy nam na interwencji Rzecznika bądź UOKiK w naszej sprawie, lepszym rozwiązaniem będzie złożenie do tych organów pisma w trakcie procesu. Rzecznik na wniosek konsumenta może wydać tzw. „istotny pogląd” – podobnie zresztą jak Prezes UOKiK. Sąd co prawda nie ma obowiązku tego poglądu uwzględnić, niemniej w uzasadnieniu musi się do niego odnieść. Można to potraktować jako dodatkowe wsparcie merytoryczne naszego pisma, które zostanie zasilone o nowe argumenty.

Burza zapoczątkowana przez jedno stanowisko trwa w najlepsze

Ponadto oprócz dziesiątek spraw, które toczą się przed sądami w Polsce z powództwa konsumentów bądź firm skupujących takie roszczenia, toczy się jeszcze jedno, na szczeblu unijnym. W jednej ze spraw o zwrot prowizji polski sąd zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o interpretację art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim. Sąd nie był pewny która – czy ta proponowana przez banki, czy przez RF i UOKiK jest poprawna.

W sprawie zabrał już głos Rzecznik Generalny Gerard Hogan. Zaprezentował on Trybunałowi kilka interpretacji krajowych przepisów ze wskazaniem, do której z nich się przychyla. Jeżeli jego zdanie podzieli również TSUE sytuacja zmieni się diametralnie na korzyść konsumentów. Przychylił się on bowiem do interpretacji RF i UOKiK, a nieco upraszczając, interpretacja dokonana przez TSUE będzie już obowiązująca i wiążąca dla polskich sądów.

Czytaj również: TSUE na pomoc klientom o zwrot prowizji z banku – opinia RG w sprawie C-383/18

A gdyby tak po prostu pozwać bank…

Z dużym prawdopodobieństwem sprawa i tak zakończy się jednak przed sądem. W związku z tym najlepiej wynająć profesjonalnego pełnomocnika – sprawy z bankami zwykle są długie i trudne, zwłaszcza dla osoby nieobeznanej z prawem. Co do zasady jednak pomoc wyspecjalizowanego pełnomocnika w takiej sprawie nie jest tania – w związku z tym pojawia się problem dla osób, które mają do banku roszczenie o zwrot prowizji, ale nie mają chwilowo pieniędzy na pomoc prawną. Jako, że rynek nie znosi próżni, powstały na nim instrumenty prawne i finansowe, które pozwalają uzyskać częściowy zwrot prowizji bez kosztów po stronie konsumenta. Dodatkową korzyścią z tego rozwiązania jest fakt, że klient nie ponosi żadnego ryzyka związanego z przegraną sprawą – w normalnej sytuacji musiałby opłacić koszta sądowe strony przeciwnej.

Sprzedaż roszczenia o zwrot prowizji bankowej

W polskim porządku prawnym funkcjonuje od lat umowa zwana cesją. Jest to odpłatne bądź nieodpłatne przeniesienie pewnych praw na drugą osobę. W tym przypadku, możemy przenieść (sprzedać) swoje roszczenie do banku o zwrot prowizji przedsiębiorcy, który zajmuje się tym profesjonalnie. Istnieją różne możliwości – albo podzielenie się prowizją po jej wygraniu, albo też, zwykle za mniejszy procent, sprzedaż całego roszczenia. W tym momencie nie tylko nie potrzebujemy gotówki na wynajęcie profesjonalnego pełnomocnika, ale również otrzymujemy jej nagły zastrzyk. Osobiście polecam Zwroty z Banku, gdyż oferują uczciwe warunki, które są tam ustalane indywidualnie i wysokie, jak na polski rynek, procenty z wygranej dla klientów.

Zwrot prowizji z Getin Noble Bank – jak to zrobić?

w Kredyt/Zwrot prowizji/Zwroty z banku przez
Zwrot prowizji z Getin Noble Bank - jak to zrobić

Czy zwrot prowizji z Getin Noble Bank jest możliwy? Tak – jest taka możliwość w kilku przypadkach. Jeżeli wziąłeś kredyt konsumencki, czyli taki poniżej 255.000 złotych, czyli nie hipoteczny i nie działając jako przedsiębiorca, a następnie spłaciłeś go przedterminowo, skonsolidowałeś albo przeniosłeś do innego banku, prawdopodobnie część pieniędzy da się odzyskać! Ważne jest jednak, aby umowa była podpisana po 18 grudnia 2011 roku, gdyż wtedy dopiero weszła w życie obecna ustawa.

Zwrot prowizji z Getin Noble Bank

Ponad trzy lata temu, 16 maja 2016 roku, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta wraz z Rzecznikiem Finansowym zajęli wspólne stanowisko co do prowizji, pobieranych przez banki. Wynika z niego, że przy wcześniejszej spłaci kredytu, konsolidacji, bądź przeniesieniu do innego banku, proporcjonalnie do skrócenia czasu trwania umowy powinna być zwrócona prowizja. Czy banki niesłusznie przetrzymują prowizje konsumentów?

Jednakże, zdania są podzielone, bowiem stanowisko Rzecznika i UOKiK nie jest prawem obowiązującym, które mogłoby nałożyć jakikolwiek obowiązek na bank. W odpowiedzi na nie prezes Związku Banków Polskich wyraził opinię zupełnie przeciwną. Podobnie Sądy wciąż nie mają jednej linii orzeczniczej. Chociaż nie ma pewności, już dziś jest szansa na odzyskanie części pieniędzy!

Pan Michał uzyskał zwrot prowizji z Getin Noble Bank!

Co trzeba zrobić? Podpowiedzią może stać się historia pana Michała B., który wziął kredyt konsumencki w Getin Noble Bank, w maju 2012 roku. Kredyt był na 10 lat, jednak już po pięciu, na skutek polepszenia się sytuacji majątkowej, pan Michał postanowił go spłacić w całości. W związku z tym, co oczywiste, nie musiał płacić za pozostałe pięć lat odsetek. Stanowisko Rzecznika i UOKiK-u jednak sugeruje, że powinien również otrzymać zwrot połowy prowizji – bank jednak jej nie wypłacił, a sam pan Michał o takiej możliwości nie wiedział.

Pół roku po spłaceniu kredytu, w lipcu 2017 roku, pan Michał na skutek lektury artykułu o zwrotach prowizji skierował do banku pismo – bank jednak stwierdził, że zwrot prowizji nie przysługuje, powołując się na opinię prezesa Związku Banków Polskich. Pan Michał przekonany o swojej racji, skierował sprawę na drogę Sądową.

Czy warto skorzystać z profesjonalnej pomocy

Pan Michał nie jest prawnikiem, ani specjalista od prawa bankowego, więc postanowił skorzystać z pomocy profesjonalistów, skontaktował się z Zwroty z Banku, w celu uzyskania porady prawnej. Po analizie jego sprawy okazało się, że do odzyskania jest prawie 8.000 złotych! To połowa środków, które zostały skredytowane przy zwieraniu umowy. Po zebraniu odpowiedniej dokumentacji przygotowano pismo w jego sprawie. Po rozprawie zapał wyrok, który z czasem się uprawomocnił – pan Michał jako jeden z pierwszych z sukcesem odzyskał prowizję, którą bank niesłusznie przetrzymywał.

Profesjonalna pomoc w odzyskaniu prowizji!

Nie trzeba posiadać dużych pieniędzy, aby skorzystać z pomocy profesjonalistów. Na rynku działają firmy prawnicze, które zajmują się odzyskiwaniem zwrotów, za udział w przyszłej wygranej. Sam z czystym sumieniem mogę polecić Zwroty z banku.

Zwroty z banku jak to wygada w praktyce i ile to kosztuje?

Zwroty z banku to firma specjalizująca się w odzyskiwaniu prowizji, działająca na rynku od 2017 roku. Moim zdaniem ma bardzo przejrzyste zasady działania, a swoją sprawę możesz załatwić tam na 3 sposoby:

  1. Zwroty z banku biorą  na siebie wszelkie koszty i ryzyko, odkupując roszczenie, a konsument część wartości prowizji uzyskuje w zaledwie 14 dni! Najpierw następuje wycena, a następnie po zaakceptowaniu kwoty wykupu podpisanie umowy i wypłata środków. Wypłaty od 10-35% wartości roszczenia.
  2. Zwroty z banku biorą  na siebie koszty specjalistycznej kancelarii, ale klient na siebie koszty sądowe – dzieląc się uzyskaną prowizją X do Y%. Otrzymujesz wtedy nawet do 80% prowizji!
  3. Zwroty z banku biorą na siebie całe koszty prowadzenia procesu oraz obsługę kancelarii. Nie ponosisz ryzyka nawet gdy proces okaże się przegrany. Otrzymujesz 50%-60% prowizji po wygnanym procesie.

Konkretny wybór zależy już od państwa indywidualnych preferencji.

Odzyskanie pieniędzy z Getin Noble Bank, ale także innych banków i instytucji finansowych, może być solidnym zastrzykiem gotówki, warto więc zainteresować się sprawą i skorzystać z pomocy profesjonalistów. Tym bardziej, że można to zrobić bez ryzykowania sowich pieniędzy.

Unia Europejska a zwroty prowizji

Geneza całego sporu interpretacyjnego wyrosła tak naprawdę z implementacji przepisów unijnych. Art. 49 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim, jest wynikiem implementacji art. 16  ust. 1 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie  umów o kredyt konsumencki oraz uchylająca dyrektywę Rady 87/102/EWG (Dz.U. 133 z 22.5.2008, s. 66-92 z późn. zm.;. Prawdopodobnie aż do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej spory co do tego, która interpretacja jest prawidłowa nie ucichną.

Zwrot prowizji i opłat bankowych – jak to działa

w Bank/Kredyt/Zwrot prowizji/Zwroty z banku przez
Zwrot prowizji i opłat bankowych – jak to działa

Przyszedł czas, aby omówić jeden ciekawy temat. Jak uzyskać zwrot prowizji z banku lub od pożyczkodawcy w sytuacji, kiedy wcześniej spłaciłeś lub skonsolidowałeś kredyt? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie i złożę pewną propozycję…

Zwrot prowizji i opłat bankowych – kiedy może Ci się należeć?

Żeby kwalifikować się do zwrotu dodatkowych opłat i prowizji trzeba spełnić trzy  warunki. Wynikają one stricte z ustawy o kredycie konsumenckim.

  1. Musi to być kredyt konsumencki. Co to właściwie oznacza? W skrócie kwota Twojego kredytu nie może przekraczać 255 000 zł, nie może być to kredyt hipoteczny i  nie może być udzielony w ramach działalności gospodarczej, którą prowadzisz.
  2. Musi nastąpić wcześniejsza spłata kredytu lub pożyczki. Jeżeli spłacisz wcześniej kredyt lub pożyczkę należy Ci się proporcjonalny zwrot poniesionych opłat.
  3. Twój kredyt był wzięty po 18.12.2011. A dlaczego? W tym dniu weszła w życie ustawa.

Zwrot opłat bankowych – zwrot prowizji, opłat, ubezpieczenia w świetle prawa

Cała sprawa rozbija się o jeden przepis inkorporowany z dyrektywy 2008/48/WE art.16 punkt 1 do naszych przepisów, a mianowicie do ustawy o kredycie konsumenckim art.49.
W dyrektywie czytamy:

„1.   Konsument ma prawo w każdym czasie spłacić w całości lub w części swoje zobowiązania wynikające z umowy o kredyt. W takich przypadkach jest on uprawniony do uzyskania obniżki całkowitego kosztu kredytu, na którą składają się odsetki i koszty przypadające na pozostały okres obowiązywania umowy.”

Ustawa o kredycie konsumenckim art. 49

W art. 49: 

„1. W przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą.”

Jednakże, jak to często z prawem bywa chodzi  o interpretację tego „co autor miał na myśli”. Czyli czy prowizję od kredytu możemy zaliczyć do kosztu, który przypada na cały okres obowiązywania umowy?

Z jednej strony mamy „Stanowisko Rzecznika Finansowego o Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie interpretacji art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim” z dnia 16 maja 2016 roku z drugiej odpowiedz prezesa ZBP  z dnia 2 czerwca 2016. Jak łatwo się domyśleć Rzecznik i prezes UOKiK stanęli po stronie konsumenta prezes Związków Banków Polskich  Pan Krzysztof Pietraszkiewicz wręcz przeciwnie.

Spór o interpretację przepisu art. 16 UKK – co z tego wynika?

A więc banki i pożyczkodawcy nie chcą zwracać prowizji bankowych, ale czy muszą? Otóż nie. Jeżeli złożyłeś już reklamację do banku to pewnie dowiedziałeś się, że banki nie przychylają się do interpretacji RzF i prezesa UOKiK. Przyczyna jest prosta, żaden pożyczkodawca nie chce się rozstać z dość pokaźnymi kwotami. Tym bardziej, że od dłuższego czasu prowizja przestała spełniać rolę wynagrodzenia pośrednika i opłaty przygotowawczej, a zaczęła zastępować marże i zabezpieczenie od bardziej ryzykowanych kredytów. Co w związku z tym możesz zrobić?

Jedyny sposób na odzyskanie prowizji i opłat z banku

Podsumowując napisałeś już reklamacje i być może korespondowałeś z Rzecznikiem Finansowym i nic. Bank dalej nie zwrócił Twojej prowizji. Prawda jest taka, że nie ma innej drogi do odzyskania pieniędzy niż pozew. Niestety spawy te nie są 100%,  więc nie możesz być pewien, że wygrasz. Ponosisz ryzyko, bo musisz zainwestować w opłatę od pozwu, czasami w prawnika no i jeżeli przegrasz to czeka Ciebie opłacenie kosztów zastępstwa procesowego pełnomocniczka banku. Trochę patowa sytuacja, prawda?

Pojawia się potrzeba jest odpowiedź rynku

Ok. A jeżeli powiem Ci, że zajmę się Twoją sprawą, a ty nie pokryjesz żadnych kosztów nawet jeżeli przegramy sprawę?  Analizuję sprawę, kontaktuję się z bankiem, organizuję prawników, pokrywam koszty sprawy. Jeżeli wygramy to płacisz procent od wygranej.

Podsumowując: Niczym nie ryzykujesz – możesz tylko zyskać.

Jeżeli jesteś zainteresowany skontaktuj się ze mną poprzez kontakt lub bezpośrednio na dominik@pledziewicz.pl

Alior Bank pozywa po czym przegrywa sprawę

w Bank/Kredyt/Wyroki przez
Alior Bank pozywa po czym przegrywa sprawę

Alior Bank w latach 2013-2016 udzielał kredytów gotówkowych na różne cele. Kredytów i pożyczek udzielały również inne banki, które Alior Bank następnie przejął. Często były to konsolidacje, innym razem kredyty dla firm czy rolników. Charakteryzuje je jedno, poprzez błędy w procedurze banku, jak również w niedopełnieniu obowiązków względem konsumenta, Alior Bank pozywa swoich byłych klientów i nie jest w stanie wyegzekwować pożyczonych środków. Nie jest w stanie wygrać sprawy sądowej.

Alior Bank na bakier z art. 75c prawa bankowego?

Przede wszystkim jest klika rzeczy o których prawnicy Alior Banku nie pomyśleli. Pierwszą z nich są zobowiązania banku wywodzące się z art. 75c prawa bankowego.  Zgodnie z którym:


1. Jeżeli kredytobiorca opóźnia się ze spłatą zobowiązania z tytułu udzielonego kredytu, bank wzywa go do dokonania spłaty, wyznaczając termin nie krótszy niż 14 dni roboczych.

A więc przed wypowiedzeniem umowy bank powinien wezwać Ciebie do spłaty zaległego zobowiązania. Zdarzało się, że tak nie Alior Bank tego nie robił.

A może restrukturyzacja kredytu

3. Bank powinien, na wniosek kredytobiorcy, umożliwić restrukturyzację zadłużenia poprzez zmianę określonych w umowie warunków lub terminów spłaty kredytu, jeżeli jest uzasadniona dokonaną przez bank oceną sytuacji finansowej i gospodarczej kredytobiorcy.

W punkcie 3. czytamy, że bank powinien umożliwić klientowi restrukturyzację zobowiązania. Ma ona na celu poprawę sytuacji finansowej klienta i musi zmierzać do umożliwienia regulowania zobowiązania. Czyli restrukturyzacja nie powinna polegać na:

  1. podwyższeniu kwoty zobowiązania
  2. zwiększaniu kwoty raty
  3. jednorazowej spłacie większej części zobowiązania
  4. zwiększenia oprocentowania kredytu.

A więc jeżeli dostałeś propozycję restrukturyzacji z jakiegokolwiek banku to wiesz o czym piszę. Ponadto w większości przepadków, w propozycjach restrukturyzacyjnym znajdziemy jeden z powyższych czterech punktów.

Alior Bank wypowiada umowę kredytu. Warunkowo.

Zdarzało, że bank wysłał do klienta tzw. warunkowe wypowiedzenie umowy, które brzmiało:

„z powodu niedotrzymania warunków Umowy i nieuregulowania zaległości pomimo wezwania do zapłaty, niniejszym:

Wzywam Panią do dokonania, w terminie 14 dni roboczych, licząc od dnia otrzymania niniejszego dokumentu, spłaty zaległości… W przypadku nieskorzystania z przysługujących Pani uprawnień wskazanych w art.. 75c Ustawy Prawo bankowe, o którym mowa powyżej, niniejszym wypowiadam Umowę…”. Takie wypowiedzenie jest nieważne, a wierzytelność nie jest wymagalna.

Alior bank pozywa i nie potrafi udowodnić wysokości roszczenia

Przede wszystkim przykładem powinien być wyrok, jaki zapadł niedawno w SO w Białymstoku. Przede wszystkim pozwany przez Alior Bank sprawę wygrał. Sąd oddalił powództwo w całości. Wyrok nie jest prawomocny.

W uzasadnieniu do wyroku SO w Białymstoku czytamy:

„…wymieniona w wyciągu z ksiąg banku z 16 sierpnia 2018 roku kwota zadłużenia pozwanego sama w sobie nie stanowi dowodu istnienia takiego zadłużenia.”

Ponieważ pozwany wyciąg z ksiąg banku kwestionował, a bank nie dołączył tu innych dokumentów, które mogłyby świadczyć o wysokości zobowiązania, na czele z umową kredytu, sprawa nie mogła skończyć się inaczej.  W wyroku znajduje się jeszcze klika innych kwestii, które podnosi sąd. O większości pisałem już wcześniej.

Poniżej udostępniam całe zanonimizowane uzasadnienie

Uzasadnienie w sprawie Alior Bank SO Białymstoku

Jeżeli masz jakieś pytania napisz  poprzez kontaktlub bezpośrednio na dominik@pledziewicz.pl

Pozwani przez PKO BP wygrywają – kredyt odnawialny

w Bank/Kredyt przez
Pozwani przez PKO BP wygrywają

PKO BP od kilku lat stosuję taktykę szarży na swoich  byłych klientów. Moim zdaniem szarży z otwartą przyłbicą. Bank pozywa klientów, których umowy kredytu odnawialnego były podpisywane w 2005-2009 roku.

Czy roszczenia z umowy kredytu odnawialnego PKO BP są przedawnione?

Co do zasady termin przedawnienia dla kredytu odnawialnego przedawnia się w ciągu 3 lat. Więc można by mniemać, że sprawa jest dziecinnie prosta. Powołujemy się na przedawnienie i koniec procesu.

Przedawnienie kredytu odnawialnego PKO BP – to nie takie proste

Niestety jak to zwykle bywa szkopuł tkwi w szczegółach. Kredyty odnawialne oferowane przez PKO BP klienci podpisywali na okres 12 miesięcy jednak z adnotacja, że umowa może być przedłużona na kolejne 12 miesięcy. To zdanie jest bardzo ważne, bo faktycznie kredyt często był przedłużany. Ponadto co roku trzeba było przejść weryfikację w BIK i spełnić warunki umowy. Jeżeli weryfikacja okazała się niepomyślna umowy nie przedłużano. Zgodnie z prawem od tego momentu należy liczyć bieg 3-letniego okresu przedawnienia.

My swoje a bank swoje

Podsumowując bank jednak próbuje udowadniać, że umowa przedłużała się automatycznie. Wykazuje wyciąg z konta z ujemnym saldem na 2014, 2015 rok. Na wyciągu ruchy na koncie, wypłaty. Po czym bank składał wypowiedzenie umowy, która przecież już kilka lat wcześniej wygasła z powodu nieprzedłużenia limitu.

Czy umowa przedłużała się automatycznie?

Umowa nie mogła przedłużyć się automatycznie ze względu na zapis w umowie pierwotnej. Zgodnie, z  którym umowa nie może być przedłużona, jeżeli nie zostały spełnione określone warunki. Nie można było przekroczyć przyznanego salda, opłaty za przedłużenie na następny okres musiały mieścić się w przyznanym debecie (trzeba było zabezpieczyć środki na zapłatę prowizji) itd.

Pozwani przez PKO BP wygrywają

Tak więc w tych sprawach pracownicy banku nie dopilnowali terminu wygaśnięcia (nieprzedłużenia) umowy. Były one wypowiadane w sposób chaotyczny, najczęściej na krótko przed złożeniem pozwów do E-Sądu w Lublinie. Sprawy z pozwów PKO BP związanych właśnie z tym kredytem odnawialnym można wygrać powołując się na przedawnienie. Wydaje się to bardzo proste. Jednak nie można zapomnieć o odpowiedniej argumentacji, aby przekonać sąd do tego, że racja  jest po naszej stronie.

Jeżeli masz jakieś pytania napisz  poprzez kontakt

lub bezpośrednio na dominik@pledziewicz.pl

Problem z bankiem. Dlaczego trzeba podjąć walkę?

w Bank/Kredyt przez
Problem z bankiem. Dlaczego trzeba podjąć walkę - Bank Machina

Dochodzimy do ściany. Brak już pieniędzy na spłacenie kredytu. Pojawia się problem z bankiem lub firmą pożyczkową.

Co dalej?

Pierwsze i najprostsze rozwiązanie, jakie się nasuwa to zaciągnięcie kolejnyego kredytu. Na spłatę poprzedniego, rzecz jasna. Gotówki starczy na jakiś czas. Spłacamy kilka rat. Jest spokój. Telefon nie dzwoni, pisma z banku nie przychodzą. Gdy problem pojawi się znowu, dobierzemy następną pożyczkę, może chwilówkę bo bank już pewnie nie da.

Takich scenariuszy widziałem już setki. To standardowa spirala zadłużenia. Takie rozwiązanie nie rozwiązuje jednak naszego problemu, a tylko go pogłębia. Nie jest to nawet wyjście dobre na krótką chwilę, np. kiedy czekamy na zakończenie sprawy spadkowej bądź sprzedaż nieruchomości.

Stańmy na chwilę i przeanalizujmy tę sytuację

Czym właściwie jest kredyt? Kredyt jest konsumowaniem dziś tego co zarobimy w przyszłości. Biorąc kredyt obciążam swoje przyszłe dochody. Skoro zatem w przyszłości okazuje się, że nie jestem w stanie regulować tego zobowiązania to znaczy, że:

  1. źle założyłem moje przyszłe dochody,
  2. nie mam bądź nie miałem zdolności kredytowej.

W obu przypadkach efekt jest ten sam – na kredyt już mnie nie stać. W związku z tym,  zaciąganie kolejnych zobowiązań na spłatę poprzednich jest niczym innym jak błędnym kołem. Nie stać mnie na kredyt więc biorę kolejny, na który również mnie nie stać. W ten sposób nie rozwiążemy problemu swojego zadłużenia.

Cześć z was powie “facet gadasz”! Przecież my nie mamy pieniędzy na życie, dla dzieci, na czynsz to jak można inaczej? A ja Wam powiem: „macie pieniądze już dziś i teraz”. Co miesiąc płacicie ratę w banku na którą Was nie stać. Przestańcie ją płacić. Założę się, że w tym miejscu połowa z Was myśli: „ale jak to nie spłacać? Jak tak można? To nie jest żadne rozwiązanie”. Otóż jest i to najlepsze w przypadku jeżeli kogoś  nie stać jednocześnie na ratę kredytu i utrzymanie dzieci. Nie namawiam nikogo na niespłacanie rat, jeżeli go stać. Musicie jednak przyznać, że jest to lepsze rozwiązanie niż odwlekanie problemu w czasie i pogłębianie swojego zadłużenia o kolejne prowizje dla kolejnych firm pożyczkowych. Owszem, kredyt się bierze, podpisuje się umowę i należy go spłacić. W normalnych warunkach. Jeśli Cię na to już nie stać – zmierz się z tym problemem od razu, zamiast go pogłębiać.

“W słoneczny dzień bankier pożyczy ci parasol, aby ci go odebrać, kiedy zacznie padać.” – Jeffrey Morrow

Jeżeli brakuje nam pieniędzy na spłatę kredytu, to nie są już normalne warunki – to walka o byt. W tym monecie liczy się dobro naszej rodziny. Trzeba  szukać rozwiązania, trzeba podjąć obronę.

W jaki sposób może mi pomóc niespłacanie kredytu?

Spróbujmy na przykładzie:

Gosia i Andrzej  spłaca kredyt hipoteczny na dom. Mają dwójkę dzieci. Kredyt  zaciągali w 2008 roku w CHF.  Ich rata skoczyła od tego czasu z 1 600 zł na 2 960 zł. Ich zobowiązanie również wzrosło, a wartość nieruchomości od 2008 nieznacznie spadła. Dom wart jest 450 000 zł i za tyle go kupili. Natomiast ich zobowiązanie na dzień dzisiejszy wynosi 582 750 zł przeliczając po kursie z dnia. Dodatkowo ich budżet obciążają raty na piec, używany samochód, komputer. W sumie 750 zł miesięcznie. Jest ciężko, ale dają radę. Przy dwójce małych dzieci pracują obydwoje. Gosia na pół etatu zarabia 1800 zł. Andrzej 4000 zł. Żyją skromnie. Nie mają zbyt wiele oszczędności.

Andrzej traci pracę i nie może jej znaleźć (to się może zdarzyć każdemu i zawsze). Po pół roku znajduje, ale już za 2500 zł. Zaczyna się problem z bankiem. W tym czasie mogą się ratować pożyczkami od rodziny i znajomych, kredytami bankowymi, pożyczkami, chwilówkami itp.

Doprowadzi to do sytuacji w której nawet jeżeli po pół roku Andrzej znajdzie pracę za 4000 zł to nie będą w stanie spłacać swoich zobowiązań.

Pamiętajcie, im gorszą macie zdolność tym gorsze warunki kredytu otrzymacie

Po pół roku pojawi się już problem ze spłatą zobowiązań. Chwilówki i firmy pożyczkowe są bardziej krwiożercze niż banki. Ich windykacja działa szybciej i sprawniej. Efekt będzie taki, że bank wypowie umowę, a dodatkowo inne zobowiązania będą  lawinowo rosły.

“Nie mów mi jakie są Twoje priorytety. Pokaż mi, na co wydajesz pieniądze, a sam Ci powiem, gdzie one są.” – James W. Frick

Nidy nie wiesz  co przyniesie przyszłość. Straciłeś pracę, ale jutro możesz ją odzyskać. Zachorowałeś, ale dolegliwość może okazać się nie tak poważna. Co robić jeżeli nie jesteśmy w stanie przewidzieć jutra. Zaczynamy od drobnych kroków. Najpierw piszemy pismo do banku o “wakacje kredytowe” i przestajemy spłacać. Bank odmawia, piszemy o restrukturyzację zobowiązania i nie płacimy dalej. Mamy pieniądze na życie, nie głodujemy i staramy się spokojnie rozgrywać tę partię szachów. W między czasie nasza sytuacja może się zmienić. W najgorszym wypadku bank wypowie nam umowę. W przypadku brania innych kredytów, również to zrobi, tylko nasze problemy do tego czasu znacznie urosną.

Bank nie chce zrozumieć naszej sytuacji  straszy nas wypowiedzeniem umowy- gotuj się do wojny

Zaczyna się problem z  bankiem i  straszą nas wypowiedzeniem umowy najwyższy czas działać. Trzeba zabezpieczyć swoją nieruchomość, tak aby nikt nie mógł się do niej dobrać. Trzeba również przegotowywać się na przyszły proces z bankiem. Bank to potężny przeciwnik, którego trzeba zmęczyć. Nie musi się dogadywać z tymi, którzy się przed nim nie bronią. Po co? Zlicytuje nieruchomość, zajmie pobory, dostanie czego chce.

Działaj, kiedy zaczyna się problem z bankiem, nie kiedy dostajesz pozew

Zaczynają pojawiać się problemy finansowe, często towarzyszą im inne. Stres, depresja, nerwy. Dla ludzi, którzy całe życie spłacają regularnie swoje zobowiązania jest to często koniec świata. Ciężko jest jeszcze świadomie podejść do problemu z bankiem, kiedy mamy potrzebę bagatelizowania go.

Twój problem z bankiem nie zniknie za dotknięciem czarodziejskiej różdżki

Jakoś to będzie. Właśnie nie będzie jak zostawimy sprawy swojemu biegowi. Z moich statystyk wynika, że jestem w stanie pomóc tylko jednemu człowiekowi na dziesięciu, jeżeli wcześniej nie podjął żadnych działań. W przypadku świadomych klientów banku ten odsetek rośnie niemal siedmiokrotnie.

Niech dziś będzie pierwszym dniem, który zacznie przybliżać Ciebie do zakończenia Twoich problemów.

Jeżeli masz jakieś pytania do mnie zapytaj poprzez kontakt

lub na dominik@pledziewicz.pl

Wygrana kredytobiorcy z bankiem – SO w Krakowie stwierdza nieważność kredytu frankowego

w Kredyt/Kredyty Walutowe/Wyroki przez
bank stock

12 grudnia ubiegłego roku (2017) Sąd Okręgowy w Krakowie wydał wyrok, który może istotnie wpłynąć na kształt linii orzeczniczej w podobnych sprawach w całym kraju.

Sąd stwierdził, że umowa kredytu frankowego była nieważna z uwagi na niezgodność z zasadami współżycia społecznego oraz, że stanowiła praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. Dlaczego ten wyrok może być przełomowy w walce frankowiczów z całej Polski?

Z uwagi na to, że skład orzekający w osobie delegowanego do Sądu Okręgowego Sędziego Sądu Rejonowego Zygmunta Drożdżejko, poświęcił dużo energii na dogłębne zbadanie problem kredytów waloryzowanych walutą obcą, czego owocem jest imponującej wielkości uzasadnienie wyroku.

Zdaniem Sądu banki przynajmniej już w 2007 roku informowane były przez Komisję Nadzoru Finansowego o ryzyku, jakie wiąże się dla kredytobiorcy ze zmianą kursu franka szwajcarskiego. Komisja Nadzoru Finansowego wskazywała nawet symulacje tego, jak drastycznie może wzrosnąć rata kredytu, jeśli kurs franka szwajcarskiego zmieni się na niekorzyść dla kredytobiorcy, co już w 2007 r. było przewidywane.

Sąd poczynił też ciekawą uwagę dotyczącą dysproporcji ryzyka leżącego po stronie banku i kredytobiorcy, który był w tej sprawie konsumentem.

Otóż bank ryzykuje jedynie 100 % wypłaconej kwoty. Jeśli kurs franka zmieni się maksymalnie na niekorzyść banku to straci on tę kwotę, którą przekazał kredytobiorcy. Natomiast po stronie frankowicza nie ma żadnego limitu granicy odpowiedzialności. Może być on przecież zobowiązany do spłaty kwoty o 100 %, 500% albo nawet 1 000% wyższej, niż faktycznie udzielony kredyt, jeśli tak drastycznie zmieni się kurs franka szwajcarskiego.

Właśnie ten brak granicy odpowiedzialności, szczególnie, gdy po drugiej stronie umowy występuje konsument, powoduje, że umowa jest nieważna jako sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

Idź na Początek