Blog poświęcony ochronie praw konsumenta na rynku usług finansowych

Tag archive

zwroty bankowe

Zwrot prowizji bankowej – Jak odzyskać prowizję bankową?

w Bank/Kredyt/Zwrot prowizji/Zwroty z banku przez
Zwrot prowizji bankowej – Jak odzyskać prowizję bankową

Skoro tu trafiłeś pewnie zajadasz sobie pytanie czy zwrot prowizji bankowej jest możliwy w Twoim przypadku? Często konsumentów straszy się – i słusznie – pożyczkami zaciąganymi w parabankach i innych przedsiębiorstwach pożyczkowych, które nie są bankami. Taka pożyczka często łączy się z wysokim kosztem, odsetkami i prowizjami. Co jeżeli powiem wam, że niejednokrotnie miałem w rękach umowy zawarte nie z podejrzanymi parabankami, a dużymi bankami, gdzie koszty kredytu wynosiły 100% tego, co pożyczono? Teoretycznie odsetki maksymalne w Polsce wynoszą obecnie stosunkowo niewiele, bo 10%. W związku z tym, banki przeniosły ciężar zarabiania na konsumencie z nich, na pozaodsetkowe koszty kredytu – czyli wszelkiego rodzaju prowizje i opłaty.

Koszty pozaodsetkowe – ile mogą wynosić? 

W najbardziej dramatycznych sytuacjach zdarzało się, że prowizja sięgała 50 czy 60 tysięcy złotych! Do tego kilkanaście tysięcy złotych ubezpieczenia i oczywiście odsetki. Zastanawiacie się, jaka musi być kwota, którą chciał pożyczyć konsument, żeby bank tak go obciążył? Milion, dwa? Skądże! W opisywanej sytuacji umowa opiewała na lekko ponad 150 tysięcy złotych – z czego jedną trzecią pożyczonej kwoty bank zarachował sam sobie jako prowizję. Do tego ubezpieczenie za ponad 10 tysięcy i tak oto konsument pożyczył 160 tysięcy, do ręki otrzymał 90 tysięcy. Oczywiście odsetki zostaną mu naliczone od 160.000 złotych. Jak to możliwe? Bank kredytuje koszty kredytu, naliczając od nich odsetki – koszty naliczane od kosztów?

Czy i kiedy prowizja podlega zwrotowi?

W przypadku kredytów konsumenckich od niedawna istnieje możliwość odzyskania części prowizji w kilku sytuacjach. Musi być to jednak umowa o kredyt konsumencki, tzn. taki, który nie przekracza 255.000 złotych. Dodatkowo nie może być on wzięty na poczet działalności gospodarczej, ani pod hipotekę. Kolejnym istotnym punktem jest to, kiedy umowa kredytu została zawarta – musi to być po 18.12.2018 r., gdyż dopiero wtedy zaczęła obowiązywać obecna ustawa o kredycie konsumenckim, która jest podstawą do roszczenia o zwrot prowizji. Jeżeli twój kredyt spełnia powyższe warunki, to dopiero połowa sukcesu. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze tego, żeby został spłacony przedwcześnie, albo skonsolidowany. Dlaczego?

Interpretacja art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim

Wszystko zaczęło się od wspólnego stanowiska Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta oraz Rzecznika Finansowego. Dokonali oni nowej na gruncie polskiego prawa interpretacji art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim. Brzmi on następująco:

Art. 49. 1. W przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą.

2. W przypadku spłaty części kredytu przed terminem określonym w umowie, ust. 1 stosuje się odpowiednio.

Ustawa, która swoją drogą jest implementacją prawa unijnego, wyraźnie mówi o całkowitym koszcie kredytu, nie zaś o odsetkach. W związku z tym UOKiK i RF zajęli wspólne stanowisko, że przy wcześniejszej spłacie kredytu, konsumentowi należy się proporcjonalny zwrot prowizji.

Przykład: Prowizja wyniosła 10.000 złotych, umowa była na 10 lat, kredyt został spłacony po pięciu latach. W związku z tym bank powinien zwrócić konsumentowi 5.000 złotych i obniżyć koszt kredytu o odsetki za te lata.

Przykład co prawda jest maksymalnie uproszczony, ale dobrze oddaje ideę nowej interpretacji przepisów. Dlaczego banki przy wcześniejszej spłacie kredytu nie zwracały ich same z siebie? Ponieważ według Związku Banków Polskich, prowizja jest ponoszona na początku umowy, podobnie jak opłaty, za co za tym idzie, dotyczy ona wyłącznie początku umowy, nie całego okresu jej trwania.

Jak wygląda procedura ubiegania się o zwrot prowizji bankowej?

Ubiegając się o zwrot prowizji od banku mamy kilka różnych dróg. Po pierwsze, reklamacja do samego banku, która niestety ma skuteczność (póki co) bliską zerowej. Mimo wszystko warto ją jednak zrobić. Być może akurat nasza sprawa zostanie rozpatrzona pozytywnie i stanie się pewnym precedensem? Dzięki temu udałoby się nam uniknąć drogi sądowej, która jest do reklamacji alternatywą. Dodatkowo złożenie reklamacji pomoże nam przygotować się do drogi sądowej, bowiem zgodnie z art. 10 ustawy o rozpatrywaniu reklamacji i o Rzeczniku Finansowym, bank jest zobowiązany do wskazania merytorycznych podstaw swojej decyzji. W końcu jak pisał Sun Zi w „Sztuce Wojny”:

Poznanie innych i poznanie siebie to zwycięstwo bez ryzyka. Poznanie otoczenia i poznanie sytuacji to zwycięstwo całkowite.”

Czytaj również: Zwrot prowizji i opłat bankowych – jak to działa?

Próba przedsądowego rozwiązania sporu

Próba przedsądowego rozwiązania sporu jest obowiązkiem, który zgodnie z art. 187 § 1 pkt 3 k.p.c. ciąży na nas, jeżeli chcemy wytoczyć powództwo. Musimy wskazać Sądowi, że staraliśmy się sprawę załatwić polubownie i dopiero porażka tej drogi skłoniła nas do wyjścia na drogę sądową. Reklamacja złożona do banku w której będziesz domagał się zwrotu prowizji bankowej, oprócz tego, że niesie za sobą cenne informacje, wyczerpuje znamiona takiej próby. W związku z tym do pisma procesowego będziemy mogli dołączyć naszą reklamację i odpowiedź banku. Z obecnej praktyki sądów powszechnych wynika, że brak informacji o próbie polubownego rozwiązania sprawy lub uzasadnienie, z czego ten brak wynika, traktowany jest jako brak formalny, a takie pismo jest zwracane do powoda.

Ponadto pismo reklamacyjne będzie miało jeszcze większą moc, jeżeli zawrzemy w nim wezwanie do zapłaty konkretnej kwoty. Jeżeli zależy nam na jak najdłuższym odwlekaniu drogi sądowej, możemy również zasugerować bankowi mediację, jako sposób na rozwiązanie sporu. Takie pismo najlepiej wysłać za potwierdzeniem odbioru. Ważne, żeby zawierało termin, do którego bank ma czas na ustosunkowanie się. W takim razie, jeżeli bank ten termin przekroczy, w uzasadnieniu próby pozasądowego możemy wskazać, że pozwany nie ustosunkował się do wezwania zapłaty czy reklamacji w wyznaczonym terminie.

Inne możliwości pozasądowego rozwiązania sporu

Przede wszystkim Oprócz mediacji, reklamacji i wezwania do zapłaty, istnieją jeszcze dwie możliwości pozasądowego rozwiązania sporu z bankiem. Po pierwsze, możliwość zawezwania banku do próby ugodowej. Jest to stosunkowo tanie i proste postępowanie (opłata wynosi zaledwie 40 złotych) a nawet jeżeli zakończy się fiaskiem, pozwoli dobrze przygotować się do postępowania sądowego i lepiej poznać argumentację banku.

Ostatnią metodą będą negocjacje – należy do nich zatrudnić radcę prawnego bądź adwokata i przy ich pomocy spróbować dojść z bankiem do porozumienia. Negocjacje nie odbywają się przed sądem, w odróżnieniu od próby ugodowej.

Interwencja Rzecznika Finansowego i Prezesa UOKiK

O pomoc można zgłosić się również do Rzecznika Finansowego, przy czym ma to sens wyłącznie w przypadku mniejszych zwrotów. Jeżeli kwota roszczenia wynosi kilkaset złotych, istnieje duża doza prawdopodobieństwa, że banki ustąpią po pierwszym piśmie. Im większa jednak kwota roszczenia, tym mniejsze szanse na odzyskanie pieniędzy tą drogą. Tak naprawdę osobiście odradzałbym udział Rzecznika, jeżeli kwota roszczenia przekracza tysiąc złotych. Banki niechętnie oddają już takie kwoty, a interwencja RF trwa bardzo długo – po prostu stracilibyśmy cenne miesiące. Dodatkowo opinia Rzecznika nigdy nie ma mocy wiążącej – nawet jeżeli w ostatnim piśmie uzna on, że bank powinien pieniądze zwrócić, nie może tego wyegzekwować.

Jeżeli już zależy nam na interwencji Rzecznika bądź UOKiK w naszej sprawie, lepszym rozwiązaniem będzie złożenie do tych organów pisma w trakcie procesu. Rzecznik na wniosek konsumenta może wydać tzw. „istotny pogląd” – podobnie zresztą jak Prezes UOKiK. Sąd co prawda nie ma obowiązku tego poglądu uwzględnić, niemniej w uzasadnieniu musi się do niego odnieść. Można to potraktować jako dodatkowe wsparcie merytoryczne naszego pisma, które zostanie zasilone o nowe argumenty.

Burza zapoczątkowana przez jedno stanowisko trwa w najlepsze

Ponadto oprócz dziesiątek spraw, które toczą się przed sądami w Polsce z powództwa konsumentów bądź firm skupujących takie roszczenia, toczy się jeszcze jedno, na szczeblu unijnym. W jednej ze spraw o zwrot prowizji polski sąd zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o interpretację art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim. Sąd nie był pewny która – czy ta proponowana przez banki, czy przez RF i UOKiK jest poprawna.

W sprawie zabrał już głos Rzecznik Generalny Gerard Hogan. Zaprezentował on Trybunałowi kilka interpretacji krajowych przepisów ze wskazaniem, do której z nich się przychyla. Jeżeli jego zdanie podzieli również TSUE sytuacja zmieni się diametralnie na korzyść konsumentów. Przychylił się on bowiem do interpretacji RF i UOKiK, a nieco upraszczając, interpretacja dokonana przez TSUE będzie już obowiązująca i wiążąca dla polskich sądów.

Czytaj również: TSUE na pomoc klientom o zwrot prowizji z banku – opinia RG w sprawie C-383/18

A gdyby tak po prostu pozwać bank…

Z dużym prawdopodobieństwem sprawa i tak zakończy się jednak przed sądem. W związku z tym najlepiej wynająć profesjonalnego pełnomocnika – sprawy z bankami zwykle są długie i trudne, zwłaszcza dla osoby nieobeznanej z prawem. Co do zasady jednak pomoc wyspecjalizowanego pełnomocnika w takiej sprawie nie jest tania – w związku z tym pojawia się problem dla osób, które mają do banku roszczenie o zwrot prowizji, ale nie mają chwilowo pieniędzy na pomoc prawną. Jako, że rynek nie znosi próżni, powstały na nim instrumenty prawne i finansowe, które pozwalają uzyskać częściowy zwrot prowizji bez kosztów po stronie konsumenta. Dodatkową korzyścią z tego rozwiązania jest fakt, że klient nie ponosi żadnego ryzyka związanego z przegraną sprawą – w normalnej sytuacji musiałby opłacić koszta sądowe strony przeciwnej.

Sprzedaż roszczenia o zwrot prowizji bankowej

W polskim porządku prawnym funkcjonuje od lat umowa zwana cesją. Jest to odpłatne bądź nieodpłatne przeniesienie pewnych praw na drugą osobę. W tym przypadku, możemy przenieść (sprzedać) swoje roszczenie do banku o zwrot prowizji przedsiębiorcy, który zajmuje się tym profesjonalnie. Istnieją różne możliwości – albo podzielenie się prowizją po jej wygraniu, albo też, zwykle za mniejszy procent, sprzedaż całego roszczenia. W tym momencie nie tylko nie potrzebujemy gotówki na wynajęcie profesjonalnego pełnomocnika, ale również otrzymujemy jej nagły zastrzyk. Osobiście polecam Zwroty z Banku, gdyż oferują uczciwe warunki, które są tam ustalane indywidualnie i wysokie, jak na polski rynek, procenty z wygranej dla klientów.

Zwrot prowizji z Getin Noble Bank – jak to zrobić?

w Kredyt/Zwrot prowizji/Zwroty z banku przez
Zwrot prowizji z Getin Noble Bank - jak to zrobić

Czy zwrot prowizji z Getin Noble Bank jest możliwy? Tak – jest taka możliwość w kilku przypadkach. Jeżeli wziąłeś kredyt konsumencki, czyli taki poniżej 255.000 złotych, czyli nie hipoteczny i nie działając jako przedsiębiorca, a następnie spłaciłeś go przedterminowo, skonsolidowałeś albo przeniosłeś do innego banku, prawdopodobnie część pieniędzy da się odzyskać! Ważne jest jednak, aby umowa była podpisana po 18 grudnia 2011 roku, gdyż wtedy dopiero weszła w życie obecna ustawa.

Zwrot prowizji z Getin Noble Bank

Ponad trzy lata temu, 16 maja 2016 roku, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta wraz z Rzecznikiem Finansowym zajęli wspólne stanowisko co do prowizji, pobieranych przez banki. Wynika z niego, że przy wcześniejszej spłaci kredytu, konsolidacji, bądź przeniesieniu do innego banku, proporcjonalnie do skrócenia czasu trwania umowy powinna być zwrócona prowizja. Czy banki niesłusznie przetrzymują prowizje konsumentów?

Jednakże, zdania są podzielone, bowiem stanowisko Rzecznika i UOKiK nie jest prawem obowiązującym, które mogłoby nałożyć jakikolwiek obowiązek na bank. W odpowiedzi na nie prezes Związku Banków Polskich wyraził opinię zupełnie przeciwną. Podobnie Sądy wciąż nie mają jednej linii orzeczniczej. Chociaż nie ma pewności, już dziś jest szansa na odzyskanie części pieniędzy!

Pan Michał uzyskał zwrot prowizji z Getin Noble Bank!

Co trzeba zrobić? Podpowiedzią może stać się historia pana Michała B., który wziął kredyt konsumencki w Getin Noble Bank, w maju 2012 roku. Kredyt był na 10 lat, jednak już po pięciu, na skutek polepszenia się sytuacji majątkowej, pan Michał postanowił go spłacić w całości. W związku z tym, co oczywiste, nie musiał płacić za pozostałe pięć lat odsetek. Stanowisko Rzecznika i UOKiK-u jednak sugeruje, że powinien również otrzymać zwrot połowy prowizji – bank jednak jej nie wypłacił, a sam pan Michał o takiej możliwości nie wiedział.

Pół roku po spłaceniu kredytu, w lipcu 2017 roku, pan Michał na skutek lektury artykułu o zwrotach prowizji skierował do banku pismo – bank jednak stwierdził, że zwrot prowizji nie przysługuje, powołując się na opinię prezesa Związku Banków Polskich. Pan Michał przekonany o swojej racji, skierował sprawę na drogę Sądową.

Czy warto skorzystać z profesjonalnej pomocy

Pan Michał nie jest prawnikiem, ani specjalista od prawa bankowego, więc postanowił skorzystać z pomocy profesjonalistów, skontaktował się z Zwroty z Banku, w celu uzyskania porady prawnej. Po analizie jego sprawy okazało się, że do odzyskania jest prawie 8.000 złotych! To połowa środków, które zostały skredytowane przy zwieraniu umowy. Po zebraniu odpowiedniej dokumentacji przygotowano pismo w jego sprawie. Po rozprawie zapał wyrok, który z czasem się uprawomocnił – pan Michał jako jeden z pierwszych z sukcesem odzyskał prowizję, którą bank niesłusznie przetrzymywał.

Profesjonalna pomoc w odzyskaniu prowizji!

Nie trzeba posiadać dużych pieniędzy, aby skorzystać z pomocy profesjonalistów. Na rynku działają firmy prawnicze, które zajmują się odzyskiwaniem zwrotów, za udział w przyszłej wygranej. Sam z czystym sumieniem mogę polecić Zwroty z banku.

Zwroty z banku jak to wygada w praktyce i ile to kosztuje?

Zwroty z banku to firma specjalizująca się w odzyskiwaniu prowizji, działająca na rynku od 2017 roku. Moim zdaniem ma bardzo przejrzyste zasady działania, a swoją sprawę możesz załatwić tam na 3 sposoby:

  1. Zwroty z banku biorą  na siebie wszelkie koszty i ryzyko, odkupując roszczenie, a konsument część wartości prowizji uzyskuje w zaledwie 14 dni! Najpierw następuje wycena, a następnie po zaakceptowaniu kwoty wykupu podpisanie umowy i wypłata środków. Wypłaty od 10-35% wartości roszczenia.
  2. Zwroty z banku biorą  na siebie koszty specjalistycznej kancelarii, ale klient na siebie koszty sądowe – dzieląc się uzyskaną prowizją X do Y%. Otrzymujesz wtedy nawet do 80% prowizji!
  3. Zwroty z banku biorą na siebie całe koszty prowadzenia procesu oraz obsługę kancelarii. Nie ponosisz ryzyka nawet gdy proces okaże się przegrany. Otrzymujesz 50%-60% prowizji po wygnanym procesie.

Konkretny wybór zależy już od państwa indywidualnych preferencji.

Odzyskanie pieniędzy z Getin Noble Bank, ale także innych banków i instytucji finansowych, może być solidnym zastrzykiem gotówki, warto więc zainteresować się sprawą i skorzystać z pomocy profesjonalistów. Tym bardziej, że można to zrobić bez ryzykowania sowich pieniędzy.

Unia Europejska a zwroty prowizji

Geneza całego sporu interpretacyjnego wyrosła tak naprawdę z implementacji przepisów unijnych. Art. 49 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim, jest wynikiem implementacji art. 16  ust. 1 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie  umów o kredyt konsumencki oraz uchylająca dyrektywę Rady 87/102/EWG (Dz.U. 133 z 22.5.2008, s. 66-92 z późn. zm.;. Prawdopodobnie aż do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej spory co do tego, która interpretacja jest prawidłowa nie ucichną.

TSUE na pomoc klientom o zwrot prowizji z banku- opinia RG w sprawie C-383/18

w Bank/Zwrot prowizji/Zwroty z banku przez
TSUE na pomoc klientom o zwrot prowizji z banku- opinia RG w sprawie C-383/18

Zwroty z banku za wcześniejszą spłatę kredytu są coraz bardziej możliwe. Z pomocą polskim konsumentom przyszedł Rzecznik Generalny TSUE, który 23.05.2019 wyraził opinię w sprawie C-383/18.

O co pytał Sąd w Lublinie?

Pytanie prejudycjalne zadał Sąd Rejonowy Lublin-Wschód w Lublinie z siedzibą w Świdniku 11.06.2018 roku. Pytanie to brzmiało:

Czy wykładni przepisu zawartego w art. 16 ust. 1 w związku z art. 3 [lit.] g) [dyrektywy 2008/48] należy dokonywać w ten sposób, że konsument, w przypadku dokonania wcześniejszej spłaty swoich zobowiązań wynikających z umowy o kredyt, uprawniony jest do uzyskania obniżki całkowitego kosztu kredytu, w tym również o koszty, których wysokość nie jest zależna od długości trwania tej umowy o kredyt?

Chodziło o pozwy jakie skierowano przeciwko SKOK-owi im Franciszka Stefczyka, Santander Consumer Bankowi oraz mBankowi.

Co odpowiedział Rzecznik Generalny TSUE Gerard Hogan?

Rzecznik stwierdzał, że konsumentowi należy się zwrot środków związanych nie tylko z długością trwania umowy kredytu, ale wszystkich kosztów. Do kosztów tych możemy zaliczyć choćby prowizję, koszt ubezpieczenia (bez znaczenia jest tu czy ubezpieczenie było na okres roku, a umowa zawarta na 10 lat po czym została spłacona np. po 2 latach). Zdaniem Rzecznika:

Artykuł 16 ust. 1 w związku z art. 3 lit. g) dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG należy interpretować w ten sposób, że w przypadku gdy konsument dokonał przedterminowej spłaty, obniżka, do której jest on uprawniony, może dotyczyć kosztów, których kwota nie jest zależna od długości trwania umowy o kredyt. Jednakże państwo członkowskie nie może ograniczyć tej obniżki – a sąd krajowy nie może tak interpretować przepisów krajowych – tylko do kwoty kosztów zaoszczędzonych przez instytucję kredytową w wyniku przedterminowej spłaty.

Zwrot należy się również w przypadku, gdy środki zostały wydatkowane przez instytucję finansową.

Pełną treść opinii znajdziesz tutaj

Co to oznacza dla banków i kredytobiorców

Po bankach nie spodziewałbym się festiwalu dobrowolnych zwrotów prowizji i kosztów. Z kilku powodów. Po pierwsze to jest dopiero opinia Rzecznika Generalnego (C-383/18) a nie orzeczenie TSUE. Na ostateczne rozstrzygnięcie przyjdzie nam poczekać jeszcze od 4-6 miesięcy. Po drugie (analogicznie do tzw. polisolokat) bankom i firmom to się zwyczajnie nie opłaca. Polacy nie ruszą masowo do sądu, a ci którzy pójdą będą musieli powalczyć co może odstraszyć pozostałych. Ostatecznie po trzecie w polskich sądach orzecznictwo (nawet po pozytywnym wyroku TSUE) będzie się jeszcze przez jakiś czas kształtowało.

Co do kredytobiorców to opinia ma bardzo pozytywny wydźwięk. Oczywiście, tak jak pisałem wcześniej, musimy poczekać jeszcze na wyrok TSUE w tej sprawie. Jednak nie spodziewam się jakiś wielkich zmian, które odbiegałyby od opinii rzecznika.

Łatwiej będzie dochodzić swoich roszczeń przed polskimi sądami

Chcesz dowiedzieć się więcej o zwrotach prowizji bankowych…

Jak dochodzić roszczeń przed sądem?

Oczywiście można złożyć pozew samemu i przeprowadzić całe postępowanie przed sądem.

Można też skorzystać z pomocy profesjonalistów.

Jak to w życiu bywa pierwszy sposób jest tańszy, ale może okazać się mało skuteczny. Drugi droższy ale zwiększymy swoje szanse na sukces.

Jeżeli jesteś zainteresowany tym drugim sposobem napisz do mnie, a po analizie twojej sprawy zaproponuję Ci warunki współpracy.

Jeżeli jesteś zainteresowany skontaktuj się ze mną poprzez kontakt lub bezpośrednio na dominik@pledziewicz.pl

Idź na Początek